TC Chrobry Scott Głogów 2017 Karpacki Wyścig Kurierów 2015
Pierwsze top10 w elicie – Puchar Czech MTB
B2B_5500 Miniony weekend należał do bardzo pracowitych. W piątek rano udałem się do czeskiej miejscowości Pec pod Snezkou, by zapoznać się z trasą sobotniego Pucharu Czech kat. C1. Prosto po wyścigu wróciłem do Polski, a dokładniej do Wałbrzycha, gdzie w niedziele miał odbyć się kolejny wyścig XCO zaliczany do Pucharu Polski będącego drugą, a zarazem finałową odsłoną Górali na Start.

IMG_2568

Jak na Czechy przystało na miejscu przywitała mnie bardzo wymagająca i ciekawa trasa. Pod względem fizycznym zaskoczyły mnie sztywne i długie podjazdy, a w pewnym momencie pojawiły się nawet pionowe schody, które po kilku rundach dawały w kość. Technicznie pętla przypominała stare dobre cross country, czyli zjazdy nafaszerowane korzeniami i kamieniami z minimalną wstawką ludzkiej ingerencji ( jeden sztuczny drop ). Na starcie mimo małej obsady pojawiło się kilku znanych kolarzy jak Ondřej  Cink, Jan Škarnitzl czy Tomáš Paprstka, co oznaczało, że mam dużą szansę załapać się w pierwszą 15 i zdobyć pierwsze punkty UCI w nowej kategorii wiekowej. Do pokonania mieliśmy 6 okrążeń, na starcie zostałem rozstawiony w połowie stawki, strzał z pistoletu i ruszamy. Tuż po starcie sztywny, przekraczający 10% asfaltowy podjazd. Pierwszą rundę wraz z Piotrkiem Kurczabem przejechałem w granicach 15 pozycji. Z rundy na rudę jechało mi się coraz lepiej, szalałem na zjazdach, na podjazdach trzymałem koła rywalom, co ostatecznie pozwoliło mi na zajęcie 6 miejsce w młodzieżowcach i 10 w elicie dając tym samym 10 punktów do rankingu UCI.

IMG_2652

W niedziele odbyła się IV edycja Pucharu Polski na bardzo ciekawej trasie przygotowanej przez chłopaków z JAMY Wałbrzych. Trasa podobna do tej z przed roku, może i nie było tak sztywnych i długich podjazdów jak w Czechach, a suma przewyższeń na wyścigu nie przekroczyła 1000m, ale technicznie stała na bardzo wysokim poziomie i śmiało można powiedzieć, że takie wyścigi to czysta przyjemność. Na starcie tak jak dzień wcześniej pojawił się Piotr Kurczab, który także startował w Czechach i można było zadać sobie pytanie „kto lepiej się zregenerował?”. Sędzia odgwizdał 15 sekund do startu, na tabliczce okrążeń widniała liczba 6 i ruszyliśmy. Pierwszą rundę mocno pociągnął Marcin Kawalec i zostaliśmy tylko we trójkę. Tak jak się spodziewałem na podjazdach nie było lekko, bardziej tego dnia jechałem siłą głowy niż nóg, które ledwo żyły. Na początku drugiej rundy Marcin za dropem zaliczył upadek, a ja poleciałem za nim. Piotrek, który został na podjeździe sprytnie nas ominął i pojechał. Niestety nie udało mi się już ich dogonić i rundę ukończyłem samotnie na trzeciej pozycji. Na kolejnej doskoczył do mnie Rafał Alchimowicz, odpocząłem mu trochę na kole, nogi wróciły do normy i dalej jechałem swoje na 3 pozycji. Niestety pech tego dnia mnie nie opuszał i pod koniec 5 rundy złapałem gumę. Zjazd na laczku w przednim kole nie był zbyt komfortowy, zapasowe koła miałem na drugim bufecie, ale udało się pożyczyć koło i ruszyłem dalej na 5 pozycji. Na mecie zameldowałem się na pierwszej lokacie w młodzieżowcach i 5 w elicie, co dało mi 3 miejsce w klasyfikacji generalnej Górali na Start. Z sobotniego wyścigu jestem bardzo zadowolony, jednak niedzielny pozostawia dużo do życzenia.

10535738_648330031928137_2798306457183772490_o

Obecnie przebywam w Zieleńcu, gdzie spokojnie przygotowuje się do zbliżających się wielkimi krokami MP w Żerkowie, które rozpoczynają się 17 lipca od wyścigu sztafet. Za tydzień nie planuje żadnych startów.

 


Created by Przemysław Sobczyk - przemek191191[at]gmail.com
000075014