TC Chrobry Scott Głogów 2017 Karpacki Wyścig Kurierów 2015
Szosowe Mistrzostwa Polski w Sobótce
10462498_1454837524770716_2418329043270697677_n Zanim przejdę do Mistrzostw Polski chciałem jeszcze napisać słów kilka o trzeciej odsłonie Pucharu Polski, która odbył się tydzień temu w Tuchowie. Trasa pod względem fizycznym nie należała do najłatwiejszy. Od startu ciągnął się kilkuset metrowym asfaltowym podjazd, po czym następował krótki zjazd po trawie i dalej w górą, tak przez pierwszą połowę rundy.

 

 

Strona techniczna wyglądała trochę gorzej, bo większa część pętli prowadziła po łąkach, ale nie było najgorzej. Ku mojemu zdziwieniu na starcie stanęła prawie cała polska czołówka co było miłym zaskoczeniem patrząc na odległą lokalizacje wyścigu. Od samego startu od reszty oderwał się Mariusz Kowal z moim bratem, kilkadziesiąt sekund dalej jechał Piotrek Kurczab i ja. Po paru kółkach dogoniłem Piotrka, który zmagał się z problemami technicznymi i przesunąłem się na trzecią pozycje. Mimo, że z tyłu mocno naciskał Darek Batek udało mi się dojechać na trzecim miejscu do mety jednocześnie wygrywając w młodzieżowcach.  Z wyścigu jestem bardzo zadowolony, bo w końcu widać wyraźny progres – 3.22min straty do Marka Konwy.

10436201_751517444911031_8397658544317340071_n

W środę wystartowałem w Zawoni na czasowych Mistrzostwach Polski. Trasa czasówki składała się z dwóch pętli po 20km z niewielkimi przewyższeniami. W dzień startu padał obfity deszcz i pomimo, iż bardzo uważałem na zakrętach po 4km zaliczyłem niegroźny upadek czego konsekwencją było wycofanie się z wyścigu z powodu skrzywionej przerzutki.

10376731_1454838061437329_4736240879757016883_n

Sobota to wielka niewiadoma, czyli pierwszy start w kategorii młodzieżowej i kosmiczny jak dla mnie dystans 176km. Na starcie blisko 90 zawodników i 8 rund do pokonania. Już od samego startu odjechało kilka osób do nich doskoczyły kolejne i już po pierwszej rundzie uzyskali blisko minutową przewagę. Druga runda to próby przeskoczenia do ucieczki niestety nieudane. Z rundy na rudę jechało mi się coraz gorzej, a słaba współpraca w peletonie wcale nie motywowała do dalszej jazdy. Gdy ucieczka uzyskała 2min przewagi było już pewne, że dojedzie do mety. Peleton z każdym kilometrem stawał się coraz mniejszy, a ja walcząc o przetrwanie, odpuszczałem kolejne ataki. Do mety dojechałem na 44 pozycji z czego jestem bardzo zadowolonych patrząc na to, że wyścig jechałem „z marszu”.

10462528_1456327831288352_3114361754656340389_n

W najbliższy weekend kolejny sprawdzian formy, sobota to start w Pucharze Czech, a niedziele kolejna odsłona Pucharu Polski tym razem w Wałbrzychu na bardzo ciekawej trasie w parku Sobieskim.

10418907_751516464911129_5197831939850920015_n


Created by Przemysław Sobczyk - przemek191191[at]gmail.com
000075011